Przed zwolnieniami firmy będą obcinać godziny pracy

Irlandzka Konfederacja Biznesu i Pracodawców (IBEC) jest zdania, że część pracodawców już w tym tygodniu może poinformować swoich pracowników o skróconych godzinach pracy, co ma związek z cłami, jakie na Europę nałożyła administracja USA.

Jednak w całej tej sytuacji może być również światełko nadziei, gdyż wysokie, bo 34 proc. cła odwetowe ze strony Chin, które „odwdzięczyły” się tym samym Trumpowi, zmieniają całą układankę celną prezydenta USA, więc może złagodzić część obostrzeń nałożonych na Unię Europejską. Oczywiście to tylko przypuszczenia analityków z IBEC, gdyż obecnie ta organizacja lobbystyczna zajęła się irlandzkim rynkiem pracy, a będzie on cierpiał z powodu ceł już od tego tygodnia.

Organizacje związkowe i pracodawcy podkreślają, że sytuacja jest niepewna i bardzo poważna, przede wszystkim w przedsiębiorstwach, które współpracują z gospodarką USA, a obecnie można powiedzieć, że ich wymiana towarowa raczej ustała.

W końcówce tygodnia odbyły się nawet konsultacje reprezentacji pracowników i pracodawców z rządem, który zapewniał, że robi wszystko, co jest w jego mocy, aby rozwiązać problem ceł, a jak dodano, „na drodze negocjacji”. Podczas rozmów wicepremier Simon Harris powiedział jednak, że kraj musi się przygotować na poważniejsze konsekwencje w niedalekiej przyszłości, co może oznaczać, że nie ma specjalnie dużej nadziei, aby rozmowy z politykami z USA przyniosły spodziewane rezultaty.

Na tym samym spotkaniu IBEC stwierdził jednak, iż w kraju rozpocznie się praktycznie natychmiast redukcja czasu pracy w niektórych przedsiębiorstwach, co będzie miało bezpośrednie przełożenie na dochody gospodarstw domowych, na co zwracano uwagę rządu.

Wicepremier dodał, że sytuacja jest trudna, ale nie jest beznadziejna, choć nie miał zbyt dobrych informacji, a jak powiedział, „spodziewam się, że nastąpią środki dotyczące farmaceutyków”. Jednocześnie Simon Harris wezwał do „rozmów”, a nie nakładania nowych „taryf”. Wg wicepremiera gabinet jest gotów, aby udzielić wsparcia firmom i przedsiębiorstwom dotkniętym amerykańskimi cłami, ale dodał, że o ile sytuacja będzie eskalować, trudności, jakie wystąpią, mogą być wyjątkowo problematyczne do pokonania.

Innego zdania jest natomiast IBEC, bo twierdzi, że rząd nie jest przygotowany na tę sytuację, a przynajmniej zakresie pomocy, jaka pojawiła się np. w covidzie. Dyrektor generalny tej organizacji Danny McCoy stwierdził również, że w kraju właśnie pojawiła się spora nadwyżka dóbr i pracowników, więc firmy są obecnie w sytuacji, iż mają wyprodukowany już towar, ale nie mają go gdzie sprzedać. W przypadku pracowników, ci są gotowi do pracy, ale nie mogą tego robić, ponieważ magazyny są pełne. To z kolei ma oznaczać, że obecnie pracodawcy stosować będą wobec nich skrócone godziny pracy, a następnie następować będzie fala zwolnień.

W odpowiedzi wicepremier poinformował uczestników spotkania, że rząd aktywnie monitoruje całą sytuację, a kolejny raz dodał, że nikt nie zostanie bez wsparcia kraju i to w równym stopniu w zakresie zatrudnienia, jak i utrzymania przynajmniej części produkcji. Środki pomocowe będą wdrażane w zależności od potrzeb, ale najpierw ta musi wystąpić. Tánaiste uważa, że w kraju można na początku zastosować zmianę modelu zatrudnia, więc przenieść pracowników na zatrudnienie krótkoterminowe lub inne, które otwiera im dostęp do różnych form wsparcia.

Związek zawodowy SIPTU poszedł nieco inną drogą, więc myśli o przyszłości, a wezwało rząd, aby utworzył grupę zadaniową, aby przygotowała zasady ochrony „tysięcy miejsc pracy”, szczególnie w sektorze farmaceutycznym i produkcji urządzeń medycznych. W szeroko pojętej branży farmaceutycznej, a ściślej w produkcji urządzeń medycznych, zarejestrowanych jest w Irlandii ponad 7000 przedsiębiorstw, które poprzez nałożenie na te wyroby ceł, mogą doczekać się wygaszenia produkcji.

Na spotkaniu sugerowano, żeby rząd znalazł innych odbiorców, co z kolei spotkało się z odpowiedzią wicepremiera Harrisa, iż współpracy z USA, nie da się praktycznie zastąpić odbiorcami z Unii Europejskiej oraz Indii, ani też innymi. Simon Harris dodał, że ogólna wartość handlu farmaceutykami na linii UE-USA warta jest 1,6 biliona euro.

Tánaiste wyraził również przekonanie, że prezydent Trump wkrótce będzie musiał zmienić swoje postępowanie, gdyż wysokie koszty produkcji i utrzymania pojawią się także w USA, co może zmienić nastawienie tamtejszego społeczeństwa i biznesu. To z kolei może być punktem zwrotnym i cła będą obniżane, a nowe nie będą się pojawiać.

Ważna jest też opinia samych firm farmaceutycznych z Ameryki, które działają na irlandzkim rynku, bo chodzi im o bezproblemowy dostęp do rynku z 450 milionami konsumentów. W wielu przypadkach, aż 60% produkcji z amerykańskich przedsiębiorstw farmaceutycznych z wyspy trafia właśnie do Unii Europejskiej.

Kończąc spotkanie, wicepremier Harris poinformował, że w tych dniach gabinet podejmować będzie wiążące decyzje, które dotyczyć mają zwiększenia konkurencyjności Irlandii, więc „damy radę”.

Bogdan Feręc

Źr. Independent

Photo by Roman Melnychuk on Unsplash

© WSZYSTKIE MATERIAŁY NA STRONIE WYDAWCY „POLSKA-IE” CHRONIONE SĄ PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
'I expect competitiv
Ryanair – komu zal
"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.