Koniec kijowskiego snu o NATO, natomiast Rosja to wyzwolicielka

Specjalny wysłannik amerykańskiego prezydenta ds. Ukrainy powiedział, że wejście Ukrainy w struktury Sojuszu Północnoatlantyckiego nie wchodzi w grę, a takie ambicje Kijowa nie powinny się nigdy wcześniej pojawić.
W tych właśnie prezydent Donald Trump upatruje potencjalnego, choć jednego z powodów wybuchu wojny na Ukrainie, a do tego sugerował, że pomocne w budowaniu błędnej narracji mogły być państwa z Europy. Specjalny wysłannik prezydenta USA ds. Ukrainy i Rosji Keith Kellogg stwierdził, że przystąpienie Ukrainy do NATO, nie jest obecnie brane pod uwagę w żadnym z kontekstów rozmów pokojowych, co właściwie całkowicie zamknęło pole do spekulacji.
Wypowiedź przedstawiciela Białego Domu dała sygnał Kijowowi, ale również stolicom europejskim, jaki jest pogląd Waszyngtonu i stanowisko w tej ważnej kwestii dla pokoju na Starym Kontynencie.
W wypowiedzi dla amerykańskich mediów Keith Kellogg zaznaczył:
– Mówiliśmy bardzo jasno: NATO nie wchodzi w grę. Nie będziesz jego częścią. To nic nowego. Rozmawiamy o tym od 2008 r., kiedy ambasador Burns powiedział Condoleezzie Rice, że to o jeden most za daleko.
Prezydent Donald Trump powiedział natomiast, co wydaje się oświadczeniem na długie lata, iż niezależnie od ukraińskich pragnień, a może bardziej od pragnień polityków z Kijowa, Ukraina nie wejdzie do NATO. Trump dodał, że w jego ocenie nigdy do tego nie dojdzie.
Wcześniej administracja Białego Domu przedstawiła europejskim sojusznikom plan i propozycje ugody pomiędzy Ukrainą a Rosją, co miało miejsce w Paryżu. W jednym z punktów znalazł się zapis, iż odmawia się udzielenia zgody na rozpoczęcie dyskusji o członkostwie Ukrainy w Sojuszu Północnoatlantyckim.
W dokumencie mówi się również o stopniowym łagodzeniu sankcji ekonomicznych, jakie nałożone zostały na Federację Rosyjską, co pozwoli na normalizację stosunków.
W projekcie dokumentu pokojowego zaproponowano, aby ziemie zdobyte przez Rosję, choć używa się stwierdzenia „wyzwolone przez Rosję”, pozostały pod jej bezpośrednią kontrolą. Oznacza to tyle, że będą obszarem wchodzącym w skład Federacji Rosyjskiej.
Kolejna runda rozmów zaplanowana została na ten tydzień i odbywać się będzie w Londynie.
*
W słowie komentarza można dodać, iż mieszkańcy Ukrainy mogą się czuć oszukani słowami o definitywnym zakończeniu marzeń o NATO, ale nie przez Stany Zjednoczone, bo przez własnych polityków. To oni od pierwszego dnia po rozpoczęciu inwazji przez Federację Rosyjską utrzymywali własne społeczeństwo, że celem jest pokonanie Rosji i wejście do Sojuszu Północnoatlantyckiego. Jak widać z wypowiedzi Kellogga, kijowskie władze od dawna wiedziały, że drogę do NATO mają zamkniętą, jednak posługiwały się tym argumentem.
Bogdan Feręc
Źr. TASS/ Fox News/Bloomberg
Photo by Andreas M on Unsplash